• rys

    potrzebuje wiedzieć przed budową co mam zrobić aby osiągnąć zamierzały cel. w co mam mierzyć. jeżeli na papierze się czegoś nie da to w rzeczywistości też to nie będzie realne. domek o zapotrzebowaniu 15 zawsze zużyje mniej niż domek o zapotrzebowaniu 40. jeżeli by tak nie było to by nie było o tym dyskusji. bo ono się raczej nigdy nie pokryje. ale będę wiedział że jak wyjdzie domek 15kWh to będę miał mniejsze zużycie niż jak mi wyjdzie domek 30kWh. o to mi tylko chodzi. jeżeli Twoim zamiarem jest mieć w domku 22st to zawsze zużycie będzie mniejsze w domu o jak najniższym ZAPOTRZEBOWANIU. dlatego warto je znać aby wiedzieć co się buduje. Nie wiem w takim razie,kto ma rację uczeń czy mistrz. Mistrz twierdzi ,że 70kWh/m2 a uczeń 120kWh/m2. Stawiam na ucznia,bo tak w piśmie jest ,że 120kWh/m2.Może panowie na priwa wymienią myśli i ustalą wspólne stanowisko. To będzie takie wasze . A oficjalne 120,olejmy. Tak zgadza się, tylko jak ja to budowałem to byłem pierwszy w Polsce jak to robiłem a Ty jeszcze wtedy do góry sikałeś. A co? mam da Ciebie napisać książkę? Kto się chciał czegoś na ten temat dowiedzieć ode mnie to się dowiedział. Więc nie zachowuj się jak rozżalona panienka, bo i tak Cię ten temat nie obchodzi. Wolisz przecież merytorycznie jeździć po nydarze, więc nie gadaj głupot, ze ci na tych wiadomościach zależy. To może przedstawię rys historyczny od czego to wyszło. Dobrych kilka miesięcy temu kszhu przedstawił koncepcję domu izolowanego od wewnątrz. Na rysunku przedstawił ławę fundamentową i na niej 50cm ściany fundamentowej. Ja tą koncepcję odchudziłem i zrobiłem w projekcie ławę 40x40 + ścianę fundamentową wysoką na 30cm (tylko na wysokość izolacji). kszhu dziś napisał, żeby wylać ławę wraz ze ścianą fundamentową. A że przepisy mówią o min. 50cm przy gruntach niewysadzinowych to ława w moim przypadku mogła by być 40x50, więc tylko 20% więcej betonu w stosunku do projektu który złożyłem minus bloczki. Dodatkowo dojdzie szalowanie, bo pomiedzy ławą trzeba wsadzić izolację. Uważam, że jest to tańsze rozwiązanie od tego, które wrzuciłem do projektu. Prościej się nie da zrobić i wytłumaczyć 

    Kolektory słoneczne to wymóg nowoczesnego budownictwa pasywnego i energooszczędnego

    Teraz co prawda nie jestem w stanie tego poprawić u siebie ale wiem jak to zrobić poprawnie i wiele osób przestrzegłem by zbyt pochopnie nie podchodzili do tematu.  pisałem że masz domek jak w temacie ale nie masz domu pasywnego i nie wierzę że masz takie zapotrzebowanie a nie zużycie. z licznika raczej umiesz spisać co pokazuje więc byś sobie zużycia nie wymyślił. ja tylko piszę że zawsze domek o mniejszym zapotrzebowaniu mniej zużyje energii. nawet jak Twój domek 3l lub te 2,5l zużył 17kWh/m2 to jakbyś miał domek 15kWh to zużyłbyś na ten sam komfort jeszcze mniej. przecież to nie jest trudne aby zrozumieć.

    Po takim czasie prób i błędów to jestem mądrala w temacie akumulatorów gruntowych.


    votre commentaire
  • Buduję większego brata Dom przy Migdałowej 2 uszczuplonego o nadmiarowe (dla mnie) formy. Te nadmiarowe formy to lukarnia, garaż i jeden z kominów (notabene w kotłowni). Przytaczane tutaj "pancerne" wymiary więźby i tak zostana przeliczone przy dostosowaniu do warunków strefy zamieszkania czy podniesieniu ścianki kolankowej przez konstruktora. 

    8x20 potężna krokiew ...pewnie ze względu na izolację ... innej opcji nie ma ..

    Stary dom z 1938 roku krokwie z okrąglaków rozpiętość w osiach 8m 30st nachylenie połaci.

    okrąglaki koło fi 120mm plus ściągi ... jak kto woli jętki 

    Nie jedną zimę wytrzymał ... nikt go nie liczył ... a tu takie krzaki ...

    No źle nie jest ... mogą być te 8x20 zaszkodzić nie zaszkodzą ...

    tylko na zrywanie dachu podczas wichury nie ma to wpływu tylko jak 

    jest przybita do płatwi .. a płatew do muru .. Ja dopiero bede zaczynal budowe, ale powiem tak odnosnie kosztow. Gornej granicy nie ma, nie wazne czy dom ma 100m2 czy 300m2 oba moga kosztowac 1mln zl i wiecej. A tak naprawde 3000zl x m2 po podlogach ( nie uzytkowa) i spokojnie sie wprowadzasz w sredni standard. A jezeli masz troche pojecia, wiecej czasu, dostep do internetu i nielimitowane rozmowy a do tego elektryka,hydraulika, glazurnika w rodzinie i szczescie to i za te 3000zl osiagnac mozesz podwyzszony standard wyposazenia metoda gospodarcza  udam się na "wojnę" budowlaną z własnym domem, uzbrajam się w maszyny które można wykorzystać w bardzo wielu zadaniach.

    Zostało mi teraz albo kupienie piły formatowej, albo zrobienie czegoś na wzór. 

    Nauczyłem się obrabiać drewno tak aby zrobić to co mi potrzeba, przez to mogę mieć meble z dębu/ dęba ... za nie dużą kasę.

    Teraz jeszcze prasę/ ramę do ściskania drewna klejonego. Na słupy itp mniejsza podatność na pękanie itp lepiej wygląda.

    Dzięki temu za oszczędzę na czym innym wykończeniu potem powierzchni, przyśpieszę budowę bo szybko wmontuję dany element.

    Ciąg przyczynowo skutkowy.

    Zgodnie ze sztuka przewymiarowanie rysunków jest niemile widziane. Jednak na budowie sa nieocenione. W gestii architekta leży poprawne ich wykonanie, w gestii kierownika budowy ich egzekwowanie i "życiowe" weryfikowanie w boju.


    votre commentaire
  • przeczytałem dokładne zestawienie materiałów - podane do dziesiątych czy dziesięciotysięcznych części miary objętości. Kupa śmiechu... Z rozdziałem na taki czy inny. Tak jakby na budowie ważono na dekagramy... Wszystkie płytki dojechały i idealnie pasowały, i tak dalej.Inaczej podchodzę ... do tego ... w zasadzie na każdą deskę mogę mieć wydruk z wymiarami, mogę zestawić np na arkuszu a2 z 100 różnych detali

    Podobny obraz

    tak dla pomocy a potem haratać na pile formatowej, to jest podejście z mechaniki.

    A oni zliczają obliczają na piechtę i spisują głupoty.

    Mnie ma wyjść detal a jaka przygotówka to inna inszość, ile zmarnuję tego ? nie wiem odpad czasem to 30%.

    bo niestety architekt to bardziej artysta pokój zagadek Warszawa niż inż... sorry ale taka prawda i włazi z butami tam gdzie nie potrzeba ... projektuje np warstwy izolacji termicznej gdzie

    inż budownictwa ma większe o tym pojęcie chociażby z ilości przedmiotów z tym związanych na studiach.

    Po za tym rys techniczny w budownictwie podyktowany jest pseudo presją "majstrów" 

    że musi mieć 100 razy napisane.

    Błąd ! pech będzie chciał że coś zmienimy i teraz 100 razy musi się ten wymiar zmienić,

    mnie w modelu 3d się zmieni i większego problemu nie będzie.

    Ale leśny dziadek z choojokadem musi ręcznie lecieć i zmieniać i zapomni co się zdarza...

    przy klepaniu gotowców niby rzut ten sam tylko na siłę wymiary zmienione aby tylko kasa leciała ... i ani ze skali nie odczytasz tylko z wymiaru skażonego.

    też takie cuda widziałem  

    A potem koszty bo błąd zrobił... bo żeby okno prawidłowo wymurować musiał przebić się przez gąszcz wymiarów

    Chcę wykonania np drzwi wedle mojego uznania to nie mogę zdać się tylko na "wiedzę" stolarza bo zrobi mi drzwi z jednej deseczki...Parę budów widziałem, na kilka zawoziłem towar, mam kontakt z producentem więźby i wszystkiego co z dechami i jak mu klient przynosi wyliczenie, że legar ma mieć n.p. 6,25 m długości, on automatycznie pisze 6,50 bo jakby to ująć lepiej mieć z czego dociąć niż myśleć jak ma wystarczyć. Kiedyś na żądanie klienta zrobił "na wymiar" co do centymetra.... Była kupa śmiechu dla niego, dla klienta "tylko" kupa kiedy dach ledwo ledwo wystarczył na mury minimalne okapy i orynnowanie...

    Powód: architekt powiedział: panie ja wszystkie dokładnie wyliczyłem...

    dostanie rys z detalami i niech robi, ja w tym czasie robię co innego.

    Mnie to wyjdzie naturalnie http://escaperooms.pl z modelu jaki powstaje, nie z jakiegoś liczenia bo z tego nic 

    Mogę wysłać gotowe rysunki z samymi prętami aby takie powyginali 

    i przysłali mi gotowe na wymiar, widzę przy tym czy mnie się to mieści czy nie 

    bo papier wszytko przyjmie model 3d już nie

    A cuda w projektach widziałem różniste i pomysłowość panów architektów mnie nie zdziwi... w niczym.


    votre commentaire
  • Moim zdaniem słusznie, tylko prosiłbym o więcej klasy i mniej zarzutów o bzdurzenie i tym podobnie niemiłych słów. Oczywiście, że autor nie ma racji i oczywiście, że gardłuje za modelem wyzysku. Bo tylko wyzysk przynosi zysk, nie? I to jest model słuszny i prawdziwy z pozycji kapitalisty, którego nie obchodzi nic poza własną kabzą. Ale na końcu tej drogi jest obłędnie bogaty kapitalista, którego zeżrą głodni i biedni. Oczywiście przedtem jeszcze przez pewien czas będzie mieszkał w luksusowym bunkrze wydając swój majątek na następną linię zasieków. Tylko czy taki scenariusz jest korzystny dla nas jako narodu? Dla naszego państwa? Oczywiście nie i dlatego powinniśmy dążyć do modelu skandynawskiego a nie wracać do Ziemi Obiecanej.Elementarną wiedzą każdego ekonomisty powinna być znajomość realiów IRP. Był to kraj rolniczy, o ustroju niewolniczym, bazujący na pańszczyźnie ( niewolnictwie) chłopów. W tym samym czasie torby papierowe kiedy na zachodzie pojawiały się ożywcze prądy ekonomiczne i społeczne ( rewolucja burżuazyjna) w Rzeczpospolitej ukonstytuował się ustrój Złotej Wolności Szlacheckiej. Jak wiadomo gospodarka taka funkcjonowała w oparciu o ordynacje podatkowe i wielkie latyfundia. Tym którzy nie wiedzą o czym mowa wyjaśniam: magnaci w rodzaju Potockich, Radziwiłłów, Paców itp. głownie na terenach wschodnich RP, posiadali gigantyczne majątki ziemskie, na których to terenie prowadzili nie tylko torby papierowe opartą na wyzysku gospodarkę rolną ( niewolnictwo), ale i ustanawiali własne prawo ( ordynacja). Pańszczyzna polegała  na przypisaniu chłopa do miejsca zamieszkania i wymogu pracy na ziemi pana. System taki służył eksportowi produktów rolnych do zachodniej Europy, przy czym bogacili sie głównie pośrednicy, np. Gdańscy kupcy. Polecam lekturę pracy JAROSŁAW URBAŃSKI „Globalne i historyczne uwarunkowanie nierówności społecznych w Europie Środkowo-Wschodniej” od strony 67 w

     

    Płace mamy niemalże najniższe w Europie a nie uchroniło to nas przed olbrzymim bezrobociem. Co ma być remedium (w tym przypadku dla młodych)? Dalsze ich obniżanie poprzez zamrożenie i przymykanie oczu na przestępcze praktyki biznesmenów zwane „umowami cywilnoprawnymi”? Serio? mały cytacik:

    „The evidence is clear: increasing the minimum wage doesn’t cost jobs

    Increases to the minimum wage do one thing: make life better for the low paid. They don’t cause unemployment, no matter what big business says (…)” a potem wiele linków do badań owo stwierdzenie potwierdzających.Sumy naprawdę duże wędrowały za granicę jako zyski holenderskich przedsiębiorców lub pozostawały w Gdańsku w kufrach finansistów, właścicieli manufaktur i kupców. Gdańscy patrycjusze byli równie zamożni, jak wielcy magnaci, z których wielu było zresztą u gdańszczan zadłużonych po uszy. Ci, którzy skarżyli się na lichwiarskie procenty pożyczek wynosiły one od 18% do 20% i były trzy lub cztery razy wyższe od procentów obowiązujących w operacjach między samymi gdańszczanami czy też na bezwstydne przekupstwo stosowane wobec wybitnych polityków, wkrótce odkrywali, że praktycznie rzecz biorąc niewiele da się w tej sprawie zrobić. Król Stefan Batory powiedział kiedyś ze smutkiem, że gdańszczanie strzelają złotymi kulami. W r. 1637 sam Władysław IV pożyczył od gdańszczanina Georga Hawelki sumę jednego miliona złotych. Gdańsk żył i to dobrze z Rzeczypospolitej. Pod niejednym względem handel wzdłuż szlaku na Wiśle był interesem korzystnym tylko dla jednej ze stron (Davies 1993: 380).”

    Polska była w tych czasach mocarstwem Europejskim, majątki magnatów były przeogromne, nawet w skali światowej, no i oczywiście byliśmy najważniejszym producentem zboża w świecie. Oczywiście na rynkach światowych zmieniała sie ekonomia, stosunki handlu, a przede wszystkim zmieniała sie forma upraw. Uprawy Polskie stawały się rażąco archaiczne, na zachodzie i w Nowym Świecie nauczono sie znacznie efektywniejszych metod produkcji. Można widzieć pełną analogię do dzisiejszych procesów globalizacji ( był to czas gwałtownego rozwoju handlu światowego związanego głownie z rozwojem gospodarki kolonialnej w tym powstawaniem Imperium Brytyjskiego). Jednak w Polsce nie dokonywano koniecznych reform.


    votre commentaire
  • „Zgodnie z prawami ekonomii towar uzywany powinien miec nizsza wartosc od towaru nowego z prostej przyczyny: zuzycia fizycznego, moralnego etc.

    Tymczasem w calym swiecie spekulacyjne procesy powoduja ze domy w miare uplywu lat zamiast taniec drozeja. Ceny domow rosna ponad poziom inflacji.

    Jezeli sie wezmie pod uwage fakt ze kazdy czlowiek musi mieszkac w domu, wiec jest to najbardziej niezbedne do zycia dobro, ktore niestety wplywa najmocniej na koszty zycia. Zwrocilo dawno moja uwage zjawisko takie ze centra handlowe oplywaja w luksusy podczas gdy domy mieszkalne czesto sa budowane z najtanszych materialow i wyraznie odstaja w stosunku do tych luksusowych centrow. Wydaje sie ze jest to zjawisko powszechne bo prywatni wlasciciele takich obiektow po prostu uciekaja z podatkami w inwestycje, przyłącza wodne podczas gdy zwykli ludzie na to samo nie maja pieniedzy. Ograniczanie minimalnej placy tylko to zjawisko powiekszy przyłącza kanalizacji .Polska jest bardzo innowacyjnym krajem”

    Zgadza sie, szczegolnie ta inowacyjnosc przyłącza wod-kan Warszawa  polega na tworzeniu mitow.

    Wlasnie jednym z tych mitow jes tresc artykulu ktory dyskutujemy.

    A nawiazujac do tematow aktualnych wlasnie przezywamy 70 roczniceNowy emigrant z Polski przyjechal w roku 1981 do Kanady. Podjal pierwsza prace otrzymujac na starcie $12/godz. Po okresie pol roku pobytu zaoszczedzil kilka tysiecy dolarow i postanowil kupic dom. Zwrocil sie do rzadu o bezzwrotna pozyczke ktora wynosila wowczas $20tys. Do tego dolozyl wlasne oszczednosci i kupil dom za $70tys. Przez 20 lat splacil ten dom do konca. Dzisiaj jego wartosc bez jakiegokolwiek doinwestowania wynosi $1miln. Prosze przeliczyc ile musialby dzisiaj zarabiac aby takiego zakupu dokonac chcial dzisiaj? Prosze bardzo sluze wyliczeniem: 1miln:70tys=14.28

    Chcac wiec przeliczyc ile by dzisiaj ten czlowiek musial zarabiac na godzine by kupic ten sam dom ktory kupil wtedy mamy taka kalkulacje:

    $12 x 14.28=171.36

    I co Pan na to? Kazdy kto nie zyje w mitycznym panstwie jakim jest Polska moze sprawdzic to co napisalem na przykladzie wlasnych znajomych w Kanadzie.

    najwiekszej kleski w historii panstwowosci polegajacej na tym ze dzieciaki

    jak w Palestynie z butelkami benzyny poszly „oswabodzac Warszawe”

    co sie zakonczylo jej totalnym zniszczeniem. Przy czym te kleske sie obchodzi

    jako dowod bohatgerstwa narodu. I w tym wszystkim sie to „boherstwo”

    uzasadnia, ze gdyby nie powstanie to bylaby z Polski republika radziecka. Niestety, ale bezrobocie wśród młodzieży jak najbardziej istnieje w Niemczech. Oto dane Eurostatu oraz OECD – stopa bezrobocia wśród młodzieży (15-24 lat) w % w Kanadzie, Niemczech i Polsce:

    LATA: 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011

    2012

    KANADA: 12.7 12.9 13.6 13.6 13.4 12.4 11.6 11.2 11.6 15.6 19.5 15.6 .

    NIEMCY: 8.6 8.4 10.0 10.8 12.9 15.5 13.8 11.9 10.5 11.2 10.2 8.6 9.7

    POLSKA; 35.2 41.0 43.9 43.5 40.8 37.8 29.8 21.7 17.3 34.2 24.9 26.0 28.1

    Po prostu nie ma realnego, czyli rynkowego kapitalizmu, bez bezrobocia! Tyle, że w zacofanych półkoloniach takich jak obecna czy też przedwojenna Polska, jest ono jeszcze większe niż w Niemczech czy Kanadzie.

    OK, ale uwzględniając REALNĄ stopę inflacji, to jego dom jest dziś wart niewiele więcej niż 20 tysięcy dolarów kanadyjskich z roku 1981. Odróżnij bowiem wartość, która jest zasadniczo niezmienna, od ceny rynkowej, która zależy także od wartości, a dokładniej siły nabywczej pieniądza. A przecież realnie, to zarówno w Kanadzie, USA czy w Australii, to 20 tys. dolarów z roku 1981 ma dziś siłę nabywczą około miliona obecnych dolarów, jako iż oficjalna stopa inflacji jest mocno w tych krajach zaniżona. To jest po prostu wynik inflacji, a więc spadku siły nabywczej pieniądza, wspomaganej przez tzw. procent składany.

    O dziwo w Budapeszcie ani w Pradze nikt na taki pomysl by nie wpadl. Mimo to te dwie stolice nie staly sie stolicami republik. No coz, taki mamy „innowaczyjny” narod.


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique